Muzyka Fotografia Film

Bio

Maciej Bagiński, znany także pod pseudonimem Zaziel. Znak zodiaku: Ryby. Człowiek wielu pasji. Od 1992 roku basista, później również wokalista, gitarzysta, kompozytor i aranżer. Formacje w jakich grał to Abraxas, Anyway, Xenn, DayDream, Mr.S, Deep Pampers i Rockbandit. Nagrał płyty z Xenn, Mr.S i Assal&Zenn. W 2004 roku zaczął swoją przygodę z portretami i modą, by z czasem zająć się fotografią aktu. Zdjęcie dłoni pod tytułem "Pożegnanie" wykonane w hospicjum znalazło się w podręczniku fotografii „Moja cyfrówka i ja” autorstwa Włodzimierza Barchacza i Justyny Komar. Wystawa "Portret Intymny" z 2010 roku była przełomem i umieściła go w ścisłej czołówce autorów fotografii aktu. Napisał "Poradnik dla początkujących fotografów aktu" dla portali Świat Obrazu i Świat Aktu. W roku 2012 w konkursie Fotoerotica miesięcznika Playboy znalazł się na II miejscu. Dwa lata później nagrodzono go wyróżnieniem w tym konkursie. Oba zdjęcia ukazały się na łamach Playboy i zajmowały całe strony. Od 2001 roku interesował się filmowaniem, współpracował z TVP S.A. i Studio Odyssey. Był operatorem kamery i ramienia kamerowego. Pracował przy teledyskach , koncertach, realizacjach programów na żywo i filmach dokumentalnych dla TVP. Był operatorem ramienia kamerowego na planie filmu fabularnego "1409 Afera Na Zamku Bartenstein" z plejadą gwiazd dużego i małego ekranu. W 2015 roku wycofał się z aktywnego fotografowania. Ma zamiar poświęcić się kolejnej pasji - pisarstwu.
Bio: Aleksandra Cywińska OM Model Management

Teraźniejszość

Gdy trzynaście lat temu zaczynałem przygodę ze świadomą fotografią nie przypuszczałem, że wystarczy dekada by świat mocno się zmienił. Pędząca technologia informatyczna, powszechny dostęp do internetu i komercyjne telewizje zamieniają ludziom mózgi w zmieloną papkę. Wpływ tych wszystkich rzeczy na młode pokolenia jest porażający. Sztuka fotografii ulega degradacji wypierana przez narzędzia dla ignorantów jakimi czyni z ludzi pędzący rynek i reklamy. "Takie czasy" - powiecie. Może i takie, ale uzależnianie ludzi od internetu, tworzenie serwisów społecznościowych, które są niczym innym jak narzędziem do inwigilacji, tworzenie aplikacji do "robienia zdjęć i filmów".. Mnie osobiście to odrzuca na odległość pozwalającą nie dać się temu wszystkiemu zwariować. Dodając do tego dziesiątki fabularnych i parafabularnych seriali klasy "B" i niższej, zalewanie nas z ekranu konkursami i quizami telewizyjnymi na poziomie ptactwa hodowlanego, lawiny reklam dla nielotów umysłowych, sprzedawanie nam towarów o trwałości obliczonej na długość ich gwarancji, etc. etc. etc... Wszystko to tworzy w moich oczach obraz podawania ludziom coraz niższej jakości z jednoczesnym utwierdzaniem ich, że taka jest najlepsza. Takie rzeczy prowadzą w prostej linii do odmóżdżania społeczeństwa, odebrania mu bodźców do samodzielnego myślenia i tworzenia rzeczy nowych. Odsetek osób utalentowanych, twórczych, inteligentnych i odpornych na taki zalew bylejakości nie wystarczy, moim zdaniem, by kolejne pokolenia odróżniły komercyjny chłam od sztuki przez duże "S". Pójdzie za tym niestety to, że nie będzie jej dla kogo tworzyć. Wszystkie te zmiany plus komercjalizacja sztuki odsunęły mnie od kolejnej z rzędu pasji - fotografii.
Maciej Zaziel Bagiński

PASJE W UŚPIENIU